Tuesday, May 14, 2013

MAM

Mam dalej paszport do młodości, tylko że teraz taki w połowie radosny a w połowie smutny. Taki zmieszany. Najpiękniejsze jest to, że nie posiadam go sama. Czasami w życiu dzieje się tak, że jest ci ktoś dany i tak samo odebrany. Zastanawiamy się wtedy czy to zamiana czy po prostu zmiana. Przecież nie da się kogoś od tak zastąpić, nie da się od tak zamienić lub od tak zmienić. Bez wyboru.Mi został ktoś odebrany i w tym samym czasie dany.Nie wiem czy na krótko czy na długo?!
Nie wiem czy z wyboru czy bez?!
Nie wiem czy to przypadek czy przeznaczenie?!
Wiem napewno jedno - że bardzo Cię kocham, kochanie. 
Jest w moim życiu jeszcze jeden człowieczek, który posiada dokładnie ten sam paszport. 
Jest tak samo zagubiony jak ja, lecz i tak mimo wszystko życia spragniony.
Byłyśmy trzy i dalej będziemy, to się nie zmieni póki my dwie żyjemy. 
Razem sobie przez życie idziemy i coraz więcej od niego bierzemy.
Razem wszystkie wspólne cele sprzed lat i te teraźniejsze realizować będziemy. 
Będziemy razem na zawsze, bo to życie spowodowało, ono tak mocno nas do siebie przywiązało.
Prosimy, by już tak zostało, bo nie chcemy by cokolwiek się zmieniało lub zamieniało...
Dziękuje za Was. 


Monday, April 1, 2013

Prawdy życiowe

"14. Pierwszy krok jest najłatwiejszy. Drugi i trzeci to dopiero wyzwanie..."
Tak łatwo jest zacząć, a tak trudno skończyć.
Łatwiej jest nam zwątpić, a trudniej uwierzyć. 
Trwanie teraz jest samowolne czy przymuszane? 
Czerpanie energii ze znaków to złudzenie czy olśnienie?
Próbowanie to kojenie czy dręczenie?
Zobojętnienie to wytłumaczenie czy otumanienie? 
Tak ciężko jest zacząć, a tak lekko skończyć.





Wednesday, March 27, 2013

#taglife

#Bez składu. #Bez ładu. #Możemy patrzyć sercem nawet gdy nam się wydaje, że nie umiemy. #Mamy serce po to, by kochać, uczucia po to by ranić. #Nie mogę pozwolić na uświadomienie sobie, że człowiek może i potrafi być tak bardzo bezsilny, gdy nadejdzie tragiczny moment. #Nie mogę się z tym pogodzić, że można przeżywać coś tak mocno.#Dziwne, że emocje są w ogóle czymś tak bardzo prawdziwym. #Człowiek naprawdę może kogoś kochać ponad życie. #Ponad życie, czyli byłby wstanie oddać swoje istnienie za inne przetrwanie. #Naprawdę potrafimy tęsknić bez końca. #Myśleć o kimś w kółko, bez przerwy. #Otwierając oczy rano i zamykając wieczorem, widząc ten sam obraz, ten sam zarys. #Umiemy słyszeć głos bez głosu. #Widzieć człowieka, gdy realnie nie ma go obok. #Potrafimy żyć w tajemnicy za cenę oszukiwania samych siebie. #Możemy kłamać samych siebie, wmawiać i wymyślać, aby tylko było lżej. #Możemy próbować zastępować sobie uczucia, tworząc silne więzi, lecz prawda jest smutna. #Oszukiwanie pomaga na chwilę, po której okazuje się, że nie zmienia się nic. #Błędne koło bez wyjścia. #Wyjściem jest życie, trzeba żyć, bo życie warte jest życia.

#mój#największy#skarb#prezent#mama#forever

Sunday, February 24, 2013

Prawdy życiowe


"36. Umierające dziecko jest najbardziej szczęśliwym dzieckiem.Nawet gdy rozumie..."

(Ta OSTATNIA spisana prawda oznacza tylko jedno, lecz mimo to, zostawiam do własnej interpretacji.)
Jako dzieci NIE BAŁYŚMY SIĘ niczego, jak to dzieci. Głównie chodziło o to, że od zawsze miałyśmy Siebie. Od zawsze też myślałyśmy, że już na zawsze. 
Wyobrażałyśmy Sobie świat jako Bajkę.
Cieszyłyśmy się zawsze, że jesteśmy razem w tej Bajce. Gdy jedna płakała, druga tak samo smutek okazywała. Jak jedna się śmiała, druga tak samo z radości szalała. Zawsze jedna drugą ciągnęła za rękę, do przodu.Zawsze, naprawdę zawsze dopingowałyśmy się z możliwym najbardziej pozytywnym skutkiem. Tak, tak było dosłownie zawsze.Jedna o drugiej wszystko wiedziała i na pamięć znała. Pamiętałyśmy dzieciństwo głównie ze zdjęć, bo było beztroskie i wspaniałe.Zawsze wiedziałyśmy, że cokolwiek Świat by nam nie zrobił u nas będzie się paliło.Przy niej zawsze dla mnie słońce świeciło. Byłyśmy dwie, lecz jako jedno.
NIE BAŁYŚMY SIĘ NICZEGO. Dzisiaj BOJE SIĘ i nie dlatego, że nie jestem już dzieckiem.
Boje się, bo nie jesteśmy i nie będziemy już razem. 
Boje się swojego zobojętnienia, ignorancji i ciszy w momentach, kiedy powinnam krzyczeć.
Boje się odwagi, której następstwem jest strach, czyli jej przeciwieństwo.
Boje się swojej, już bez względu na to, czy zależnej ode mnie czy też nie, ułomności i niesprawności emocjonalnej będącej przyczyną TYCH skutków.
Boje się sama Siebie. Tak
"[...]od początku czasu,
jako dziecko, myślałam,
że ból
to nie być kochanym.
Ból to kochać."