Saturday, December 17, 2011

Komórkowy przyjaciel długo mnie namawiał bym wreszcie nadrobiła zaległości z coraz szybciej mijającej teraźniejszości więc zmęczona ciągłymi prośbami-robię to. Zamieszczam zdjęcia z ostatniego miesiąca. Z dedykacją dla pewnego Pana, który zna je wszystkie prawie na pamięć! A niebawem zrobi się tu choć trochę świątecznie...



Tuesday, December 6, 2011

I Can't Stop This Feeleing I've Got.

Jeśli czas mierzyłoby się własną miarą to nie liczyłabym minut przybliżających do przełomowych momentów. Byłabym wtedy spokojniejsza. Jeśli czas mogłabym sterować wiecznie naładowanym pilotem z dwoma przyciskami "stop" i "plej", czułabym się oszukana i raczej byłabym wtedy załamana. Paradoksalnie, emocje związane z przeżywaniem teraźniejszości są niepowtarzalne. Nie czujesz, jak często może Ci się zdawać, nic dwa razy tak samo. To cudowne. Nasza naiwność nie zna granic. Ze skrajności w skrajność. Wierzymy w magie zdjęć. Wierzymy, że łapiemy czas w swoje sidła. Na fotografiach przecież go zatrzymujemy, a później tęsknimy. Za tym, co było. Za tym, kim WTEDY się było. Z uśmiechem na twarzy. Nieustannie i naiwnie. Do zawrotu głowy. Tak bardzo to kochamy. I stare czasy, dzięki WAM, wciąż żywo pamiętamy.




To wczoraj było?



Saturday, December 3, 2011

sobota, 3 (dzień) grudnia.

Grudzień, ulubiony i ostatni miesiąc roku. Znów to samo- wspomnienie nie odwiedzającego już, niestety nie istniejącego, dziadka z siwą brodą, urodziny i święta. Jak co roku powtarzająca się niby znana historia. Tym razem jednak zapowiada się inaczej. Po cichutku wierzę, że "inaczej" nabierze bardziej magicznego klimatu. A tymczasem przed koncertowo, miałam okazję uczestniczyć w spotkaniu z Czesławem Mozilem, którego polski jest coraz lepszy a przekaz wypowiadanych zdań-o dziwo- jak najbardziej zrozumiały:) Oczywiście Czesław jak to Czesław opowiadał dużo i chaotycznie, pomimo choroby, a nie kaca. Zdradzał też szczegóły nowej płyty z wierszami Miłosza, któremu poświęcony jest kończący się ten 2011 rok oraz którą to serdecznie Ci polecam przesłuchać. Naprawdę warto. I nie przejmuj się, tych wierszy nie rozumie się od razu:)


Pan Mozil, nie chciał "sweet foci", a ja niepocieszona, nie mogłam odejść bez żadnej, że tak to ujmę; osobiście-zdjęciowej pamiątki. Poprosiłam więc żeby zrobił ze mną "serducho"- popatrzył mi w oczy, zmarszczył brwi w uśmiechu i wyciągnął dłoń:)

Czesław Śpiewa Miłosza-Postój Zimowy


Friday, December 2, 2011

Just feel.

"Cieszę się, że Cie znam!"
K. 30/11/2011
_____________________________


Kocham nic nie musieć. Lubię swobodę. Lubię czuć. xxx