Showing posts with label home sweet home. Show all posts
Showing posts with label home sweet home. Show all posts

Wednesday, September 26, 2012

Untitled.


uświadom to sobie


Ty też jesteś bogiem
 wyobraź to sobie 

 ...

Tuesday, August 21, 2012

Pure Awesomeness♥

Dzielę się kawałkami niedawnej rzeczywistości i ściskam mocno każdego- wytrwałego odwiedzającego. Enjoy.

Monday, February 6, 2012

18 Till I Die

„Najczęściej jest tak, że chcąc nauczyć się czegoś najistotniejszego, co jest konieczne, by przeżyć, musimy doświadczyć bólu.”
H. Murakami
________________________________



    Pamiętniki na ogół bywają nudne. Na szczęście nie wszystkie. Ten, który ostatnio miałam okazję przeczytać jest inspirujący. Teraz pozostaje mi tylko wstać i zacząć biec... CLICK

Thursday, February 2, 2012


Kiedy zadajesz sobie pytania- "po co?", "czy to ma sens?"- robiąc to co lubisz to znaczy, że musisz robić to dalej skupiając się na radości, która przepełnia wówczas każdą komórkę Twojego ciała. Zwątpienie pojawia się w niespodziewanych momentach. Trzeba być silnym. Trzeba się z nim droczyć. By móc do przodu dzielenie kroczyć. BE STRONG!
Na kolażu: siostra Sylwia

Saturday, January 7, 2012

Spotkałyśmy się niedawno. Dokładnie jakieś cztery dni temu. Wymiany słów do której doszło między nami nie można nazwać rozmową. Ale uważnie słuchałam jakie ma plany wobec mnie, a ona skupiała się na tym, żeby w niebolesny sposób uzmysłowić mi jak wiele czasu będę musiała jej teraz poświecić. Czułam to. I czuję nadal jak wiele nocy prawdopodobnie przez nią nie prześpię. Dziwnie jak na początek.
Co więcej muszę przyznać, że podczas naszego pierwszego spotkania zachowywała się niegrzecznie. Nie dawała mi dojść do słowa, byłam lekceważona...
Nieładnie!
Ale mimo wszystko nie mam złego nastawienia wobec niej. Postaram się ją polubić. Tak chyba będzie najlepiej, a dla mnie w szczególności. Ona na pewno nie jest taka straszna. Ludzie przesadzają. A moje pierwsze wrażenie, o ile to w ogóle możliwe nadal się kształtuje.
Sesja, bo tak ma na imię, będzie moją znajomą-nadzieja- która odwiedzi i przypomi sobie czasem, że istnieję. Sesja, po raz pierwszy do mnie przyjechała i zabawi u mnie przez miesiąc! Cały miesiąc. Postaram się być gościnna.
Bym zapomniała, masz od niej serdeczne pozdrowienia! :)
P.S. O mamo! Jak ona mi już działa na nerwy!

Monday, December 26, 2011

A very merry christmas!

By świat stał zawsze dla Ciebie otworem, a każda chwila była pełnym wrażeń worem.
By energia była niekończącym się eliksirem, nieszkodzącym w nadmiarze.
By radość brała się z niczego, a śmiech rozbawiał każdego.
By rozmowy były głębokie, długie, głupie i budujące.
By niechęć jak błyskawica szybko znikała, a muzyka do działania inspirowała.
By zawsze był blisko Ktoś, kto zrozumie i bez słowa przytuli.
By natura w każdej postaci zachwycała, a podróże te małe i duże wzbogacała.
By Nowy Rok był jakiś taki dłuższy w wiecznie żywe wspomnienia obfity.
By marzenia nawet te najdziwniejsze się spełniły a jeśli nie to by w cele się zmieniły.
By pieniędzy chociaż na styk zawsze było.
I by zawsze słodko się śniło!
Życzę Tobie, Tobie, a w szczególności Tobie!



Friday, October 28, 2011

Naiwnie o szczęściu.

"Szczęście to sztuka bycia zadowolonym"
Bergman
__________________________________________________


Jesień już na dobre zawitała. Pora wyjąć ciepłe swetry, płaszcze, czapki, szaliki i dodać ostatni październikowy post. Już dokładny miesiąc mija odkąd wiele się zmieniło w mojej młodości. Nowe miejsca, nowe twarze, wewnętrzny niepokój i lęk przed nieznanym, nieuporządkowanym. Każdy nowy dzień przeżywam/sz mocniej, niestety szybciej i chyba mogę śmiało stwierdzić- mężniej. To uskrzydla. Nawet w paskudną pogodę chce mi się śpiewać, skakać i krzyczeć do świata. Czytając to możesz pomyśleć-" ona chyba jest zakochana?"- ale nie, to nie to. Cieszę się młodością, studiowaniem i codziennym rannym wstawaniem. Czy jestem nieszczęśliwa? Chyba nie. Pokażę ci więc, tak po prostu, jak to robię.

Staram się dostrzegać dobre znaki (Doctorow).
Staram się bardziej kochać życie niż jego sens (Dostojewski).
Staram się z już przeżytych lat wydłubać zastygły osad przyzwyczajeń oraz emocji, które mogę traktować jako dla mnie charakterystyczne i trwałe, a potem właśnie je pielęgnuję przede wszystkim, tak aby życie, na które się zdecydowałam, dawało mi radość (Proust).
Staram się nie tracić poczucia humoru ponieważ jedynie żart może nas pojednać z groteską życia (S.J. Lec) oraz ponieważ dopóki człowiek może chichotać, dopóty jest bezpieczny (K. Kesey).
Staram się przestrzegać pewnych reguł, ponieważ reguły to jedyna rzecz, jaką mamy (Golding).
Staram się akceptować każdą interpretację świata, prowadzącą do życzliwości (Smiecka), nie usiłując czytać i rozumieć wszystkiego ponieważ WSZYSTKIEGO, co człowiek potrzebuje wiedzieć, nauczył się w przedszkolu (Fulghum).
Staram się lubić samą siebie.
Staram się robić jeszcze wiele innych rzeczy, których spisanie zajęłoby mi conajmniej dobę a nie chcę zanudzać cię, pisząc tylko o rozsądnych rzeczach...

Co więcej? Jestem wreszcie w domu and I am so fucking ecstatic!



Wiesz, znalazłam to czego szukałam! Dziękuję.