Monday, October 13, 2014


                                                                                       CLICK



Zawsze wydawało mi się, że wszyscy tak potrafią- bez względu na wiek. Bez względu na to co przeżyli i gdzie byli... Każdy na swój własny sposób lecz bez podziału na mniej lub mocniej! Zawsze tak samo- tak samo mocno. Jeśli już to jedynie tak! Tylko tak... Jedni sobie z tym świetnie radzą, a drugich to przerasta. Niektórzy wariują za fizycznością, a innych to nie obchodzi. Liczy się coś co sprawia, że WYDAJE CI się, że to Ten lub Ta właśnie dla Ciebie. Myślimy: stworzeni dla siebie- "Bratnie dusze". Wierzymy lub chcemy tylko wierzyć w wyobrażenie, lecz po czasie widzimy, że to jednak przyzwyczajenie i lęk przed samotnością wygrywa. To one są silniejsze niż duma czy własne zasady.
Nie wszyscy umiemy, mimo że chcemy...
Czasem nie chcemy, a umiemy...
Nie, nie - jednak nie da się chcieć i nie potrafić - lecz da się chcieć, a nie móc...
Niegotowi, nieświadomi, zagubieni ,wystraszeni, zatraceni.
Niezdolni, lecz jak bardzo spragnieni...

Bo tak jesteśmy stworzeni, że nie wszyscy jesteśmy zdolni...


















Foto: Croatia- part 2

Monday, September 29, 2014

HR14

                                                               
                                                                                      CLICK

                                       
                                                              Jest mi dobrze. Chyba dobrze. Chyba mi

























Thursday, September 4, 2014


NA GÓRZE DUSZA NA DOLE CIAŁO
NA CO DZIEŃ O TYM MÓWI SIĘ MAŁO
A KAŻDY Z NAS WIE
BO PRAWDĄ JEST : WSZYSCY UMRZEMY









Friday, August 29, 2014



                                                                                   CLICK




"2.Wiara czyni cuda!"


Nie,nie. Nie wierzymy w nic co nie dotyka nas. Mama mocno wierzy w cuda. Jest to piękne i doceniam to jednak jak dla mnie bardziej naiwne. Ostatnio według niej zdarzył się cud. Przez chwilę nawet też tak pomyślałam no właśnie, przez chwile- później stwierdziłam, że to zdarzenie musi mieć jakieś inne wytłumaczenie...To za banalne, a może po prostu takie ma być? Ile można trwać w sytuacji, która jest tak naprawdę wymuszonym skutkiem nie pożądanej przyczyny. Emocjonalne rany są ceną, która płaci się za bycie dobrym czy niezależnym? Ludzie niezdolni do poczucia winy zazwyczaj się wypierają bo...? Może coś ukrywają....?
A zbiegi okoliczności się NIE ZDARZAJĄ!