Saturday, June 4, 2016

Praga



                                                                            


                                                                         CLICK


Często spontaniczność chwili jest bardziej ekscytująca od zaplanowanego czynu swego. Czasem, gdy nie mamy chęci, bo coś lub ktoś odbiera je nam przed samym wydarzeniem, wydaje nam się, że nic nie będzie wyjątkowe. Jesteśmy niepocieszeni i ogólnie zniechęceni. Ludzie potrafią stworzyć atmosferę, która wciąga nas w wyjątkowość chwili. Warto się odciąć od tego, co nas przytłacza i poczuć zobojętnienie w postaci wyluzowania. Znieczulenie ostrożne, bo w pełni świadome, które pozwoli nam na głębsze odczuwanie dobrych emocji. Umożliwi chłonięcie doznań całym ciałem i duszą. Ludzie tolerują wśród innych poprawność i zabawność ale nie ma miejsca na zniechęcenie. Można za cenę akceptacji współgrać z własnymi słabościami z korzyścią dla Siebie. Możemy myśleć głośno i nie musimy być na siłe. Ale cieszmy się, gdy choćby czasem możemy być na chwile obecni! Gdy nic nie musimy, gdy nikt od nas nic nie oczekuje i nie odczuwamy presji, potrafimy bardziej chcieć działać, realizować Siebie i swoje cele. A ja potrzebuje tego impulsu, tego uczucia, ze jesteś, bo wtedy ja właśnie czasem jestem, czasem!  
Gdy tkwimy
Uciekajmy od iluzji
Więzienia pojęć  
Ograniczających etykiet  
Odrzucajmy  
Istnieje teoria wszystkiego?!  
Zazwyczaj wiemy tylko tyle:  
Dzisiaj jesteśmy!























                                                               

Sunday, May 1, 2016

Alternate / Lithuania

                                                                         CLICK



Zabrakło wnętrza
Zabrakło wiary
Mogło być więcej
Mogło nam uciec mniej
Czasu mniej
Siły mniej
Chęci co ledwie przybyły
Na nowo się zatraciły
Z każdym dniem
Rozczarowania mniej
Zaskoczenia wcale
Rzeczywistość zaklinamy niedbale
Penetrowanie wnętrza
Mojego
Jego
Waszego
Do zatracenia swego





















Zdjęcia z wyjazdu na Litwę.

Monday, September 7, 2015

Easy



Cała nasza codzienność, nasza egzystencja złożona jest z paradoksów. Ciągła, nieustająca ironia losu. Wierzymy, że dzięki dobrym uczynkom osiągniemy życie wieczne. Jako jedyne istoty mamy świadomość naszej śmiertelności. A i tak jesteśmy obłąkani, bo cały świat zwariował. Nic nas nie zaskakuje. Wszystko jest normalne w swej nienormalności. Nie dostrzegamy, tylko dosięgamy. Trudno znaleźć wrażliwość, bo leży uśpiona, ukryta pod płachtą powierzchowności. Jesteśmy obojętni na otoczenie i emocje. Mimo to potrafimy pokładać nadzieje w drugim człowieku, ślepo i tak mocno, że dopiero rozczarowanie pokazuje nasze zatracenie w wierze, która wydawała się przecież niezłomna. Budujemy wokół siebie mury. Samokontrola wyczulona do granic możliwości. By nad wszystkim panować, żeby tylko nie odlecieć, bo przecież musimy twardo stąpać po ziemi. Wszystko jest narzucone. Zaszczepione pragnienie wolności, ale narzucona wolność to właśnie jej brak. Samokrytyka nie istnieje lub istnieje w nadmiarze. Dostęp do duszy zablokowany, by nie zostać rozbrojonym czyli osłabionym. Nie wypada być słabym. Lepiej, łatwiej być zdystansowanym. Ciekawość i otwartość zestrzelona. Tylko słowa pojawiają się od czasu do czasu. Moralność nie ceni już gestów. Przetrwała powierzchowność. Lekkość bytu wszechobecna. Lekkość myśli rutynowa. Wizja lepszej przyszłości wyparła chęć walki o dobre dzisiaj. Żyjemy nieobecni. Przytomni, lecz we śnie jak nasza wrażliwość. Skupiamy się na „później” rozmyślamy o „wcześniej”, nie mamy czasu na „teraz”. Lunatycy bez wytchnienia. Brak siły do budowania i zmieniania. Niemoc nieakceptowana, siła odrzucana. Teraz przyszła pora na koniec mydlenia. Śpimy?




                   



Tuesday, June 2, 2015

Wiesz
Ja
Musiałam stanąć z boku
Musiałam stanąć z boku
Po to
Żeby doświadczyć
Że samym kocham Cię
Nie da się żyć
Żeby zapamiętać
Że nie istnieje "na zawsze"
Że każdego dnia jest na dziś
Żeby zrozumieć
Że miłość istnieje
Gdy dwoje ludzi
Chce dbać
Chce walczyć
O siebie
Gdybym nie stanęła obok nie dotarło by do mnie
To co teraz wiem
O tak
Przyda się
Gdy spotkam chłopaka
Bujając w obłoku